COLOURS IN THE QUARTET 2017

COLOURS IN THE QUARTET – 2017

Wernisaż 25 kwietnia (wtorek) godzina 18.30
Wystawa trwa do 31 maja 2017.

Słowo do wystawy:

autor tekstu Karolina Prewęcka

Z natury chłoną kolory. W każdej postaci. Pojedynczo i w zestawach. Rozświetlone albo skryte o zmierzchu. Wszystkie cenią, choć może szczególnie cztery: niebieski i zielony, czerwień i czerń.
Barbara i Piotr Lorkowie oraz Grzegorz Mroczkowski sięgają po różne tworzywa i formy, by opowiadać kolorami. Barbara i Piotr malują angobami obrazy i talerze. Barbara również szkliwem na porcelanie oraz na glinie szamotowej. Piotr także rzeźbi. Grzegorz używa własnoręcznie wykonanej tempery żółtkowej, która położona na płótno daje efekt matowego aksamitu.
Lorkowie ostatnio przywieźli wiele inspiracji z wyprawy do Maroka.
Grzegorz mówi, że tematy znajduje tuż-tuż, za oknem. Bliski geometrii poprzez jej dyscyplinę oddaje harmonię pejzażu. Jego powściągliwość równoważą emocje widoczne w pracach Lorków. Barbara wspomina pewne zdarzenia na lekko malowanych małych formach. Piotr pyta o międzyludzką komunikację w dwóch cyklach: „rozmów” na talerzach i rzeźbiarskich głów.

We troje dopełniają się, odmienni temperamentami, a jednakowi w sile przekazu i w takim samym stopniu uwiedzeni kolorami.

 




GRZEGORZ MROCZKOWSKI
technika: tempera żółtkowa na płótnie

Bez tytułu, 2017

tempera żółtkowa na płótnie
100 x 50 cm

Zima, 2015

tempera żółtkowa na płótnie
100 x 50 cm

Poziomy, 2015

tempera żółtkowa na płótnie
50 x 50 cm

Bez tytułu, 2016

tempera żółtkowa na płótnie
50 x 50 cm

Tryptyk, 2016-17

tempera żółtkowa na płótnie,
3 x 120 x 120 cm

Tryptyk, 2014

tempera żółtkowa na płótnie,
3 x 50 x 50 cm

Bez tytułu, 2016

tempera żółtkowa na płótnie
40 x 40 cm

Bez tytułu, 2016

tempera żółtkowa na płótnie
70 x 70 cm

Słowo od autora

Pejzaż jest moim punktem wyjścia. Staję naprzeciw, ale i wnikam w niego. Otwiera przede mną niezmierzone bogactwo tematów. Daje mi swobodę interpretacji. Zawiera opowieść o kontemplacji świata, jego harmonii i porządku zdarzeń. Zauważam fragmenty pejzażu, nie pozwalam im odejść, przefiltrowuję przez siebie i sprowadzam do podstawowych form geometrycznych, układów i rytmów, eksponując siłę malarskiej materii. Tak próbuję znaleźć się pomiędzy realnością a abstrakcją. W matematyce, pojęcie abstrakcji polega na odrzuceniu części cech przedmiotów fizycznych w celu wydobycia cech pożądanych. Utworzone w ten sposób obiekty są idealne, a nie realne. W moim malarstwie obiekty realne, za jakie uznaję moje odczucia, nadają kształt przedmiotom, które wydają się nam rzeczywiste.
Grzegorz Mroczkowski

 

BARBARA LOREK
technika: porcelana szkliwiona

3. Dawid H., 2017

porcelana,
23 x 16 cm

2. Bal, 2017

porcelana
31 x 21 cm

19. Bal w Tangerze, 2017

porcelana
38 x 24 cm

Abstrakcja 1

porcelana
18 x 22 cm

Abstrakcja 2

porcelana
20 x 16 cm

10. Malika 2, 2017

20 x 24 cm

12. Malika sur la Rue 2, 2017

30 x 24 cm

11. Nobila w czerwonych sandałach, 2017

24 x 18 cm

 

...

PIOTR LOREK
Głowy z gliny szamotowej
Talerze z cyklu Rozmówki z porcelany lub fajansu twardego

Wojownik z Kau
Człowiek z Ukerewe
nr 4

fajans twardy
31 x 31 cm

nr 1p

porcelana
29 x 29 cm

nr 3p

porcelana
31 x 31 cm

nr 4p

porcelana
31 x 31 cm

nr 15
nr 13
nr 6
z cyklu Rozmówki nr 7
nr 11

24 x 24 cm

nr 18

25 x 25 cm

nr 9

25 x 25 cm

nr 8

25 x 25 cm



Barbary i Piotra Lorków artystyczne poszukiwania

... Oboje wypowiadają się poprzez ceramikę jako artyści i jednocześnie dzięki temu obszarowi sztuki są od dawna rozpoznawalni na rynku, w kraju i za granicą. Dzielą czas na twórczość własną i komercyjną. Za cokolwiek się jednak wezmą, zawsze, choćby w seryjnym zamówieniu, odciskają siebie. Uciekając od banalności wprowadzają detal, który zwróci uwagę każdego albo ciekawie zmodyfikują kształt popularnego przedmiotu czy symbolu. W wersji Lorków wazon zdaje się falować, cukiernice wieńczy zgrabny stożek a świecznik daje na ścianie niespodziewane efekty.
Wyroby Lorków wyróżniają się, bo mają niepowtarzalny styl. Dlatego są unikatowe. Zwykle Basia i Piotr pracują razem. Wspierają się, uzupełniają ale chodzą też własnymi drogami. Ostatnio ich wspólną pasją stało się malarstwo podszkliwne. Mówią: ,, Gdy zamalowujemy kolejne powierzchnie pater lub kafli zastanawiamy się czy jesteśmy bardziej rzeźbiarzami czy malarzami?"
W ostatnim czasie wielką inspiracją dla dwojga stała się Afryka Północna, jej poruszające piękno oraz tak żywe dziś jej problemy. Piotra, w jego cyklach szamotowych głów inspirują potomkowie dawnych murzyńskich plemion i ich współczesny exodus. Basia skupia się na scenkach z codziennego życia, anegdotach, zaskakujących obserwacjach ludzi a także przyrody. Zapisując je na małych porcelanowych tabliczkach, szamotowych obrazach i paterach, za pomocą angob i szkliw usiłuje oddać ich niepowtarzalną magię.
Fragment tekstu Karoliny Prewęckiej..